czwartek, 31 października 2013
artykuł z dziś
,,Miłość nie jest nigdy ślepa. Przeciwnie – jest
szczytem mądrości! Ślepy może być natomiast człowiek, który myśli, że
kocha, a w rzeczywistości kieruje się popędami, pożądaniem, uczuciami,
chwilowym zafascynowaniem czy lękiem przed samotnością."
,,Niektórzy ludzie mylą miłość ze współżyciem seksualnym. Im mniej ktoś kocha, tym łatwiej myli miłość z seksualnością i tym trudniej panuje nad popędem. Najbardziej interesują się seksem ci, których najmniej interesuje miłość."
,,Pożądajmy i uprawiajmy seks na zdrowie. Ale pamiętajmy, że od podniecenia seksualnego do miłości trzeba przejść jeszcze spory kawałek drogi."
do przemyśleń
,,Niektórzy ludzie mylą miłość ze współżyciem seksualnym. Im mniej ktoś kocha, tym łatwiej myli miłość z seksualnością i tym trudniej panuje nad popędem. Najbardziej interesują się seksem ci, których najmniej interesuje miłość."
,,Pożądajmy i uprawiajmy seks na zdrowie. Ale pamiętajmy, że od podniecenia seksualnego do miłości trzeba przejść jeszcze spory kawałek drogi."
do przemyśleń
drzewo
Pod takie drzewa chce się wracać. Pod takimi drzewami nawet zimą kwitną niezapominajki.
* drzewo w P.
poniedziałek, 28 października 2013
objawy się nasilają
,,(...) ustalić u pacjenta stan choroby psychicznej. Należy wówczas stwierdzić objawy psychotyczne. Objawami psychotycznymi, zgodnie z klasyfikacją ICD-10, w kategoriach manii psychotycznej i depresji psychotycznej, są:
4 na 4. I nie chodzi o napęd samochodowy.
Dziś nie szukam granic. Wiem, że ludzka głupota jest bezkresna. Niezmierzona jak ocean. Można w niej się utopić jak w gównie. A choroby psychiczne są nieuleczalne.
- urojenia,
- omamy (halucynacje),
- skrajne zaburzenia zachowania, jak zatrzymanie wszelkiej aktywności (osłupienie) lub odwrotnie – bezładne pobudzenie (podniecenie) ruchowe,
- skrajna dezorganizacja myślenia np. poprzez niekontrolowany natłok myśli."
4 na 4. I nie chodzi o napęd samochodowy.
Dziś nie szukam granic. Wiem, że ludzka głupota jest bezkresna. Niezmierzona jak ocean. Można w niej się utopić jak w gównie. A choroby psychiczne są nieuleczalne.
i jeszcze
Piję herbatę. Lubię bananowy koktajl. I jeszcze zastanawiam się czemu wcześniej nie jadłam keczupu. Jak zasmakuję w kminku, zapiszę się na psychoterapię.
południe nocy
Zamykam się w czterech ścianach muzyki. Zamykam przed. Zamykam po. Zamykam przez. Nie daję się wypróżnić myślom. A na ulicy dziś wojna. Wietrzne miasto, karuzela liści i żadnych dusz. Schowały się za zasłonami ciepłych świateł świec.Przebiegła kolka od serca.Tylko moje opuszki czują aksamit wciąż bardziej. I mocniej. I przestać nie mogą.
p.s. zastanawiam się nad granicą nieba, a Ty?
p.s. zastanawiam się nad granicą nieba, a Ty?
sobota, 26 października 2013
tatuaż
wypisałam ci na skórze pożądanie
a niebo na przekór nocy spokojne
wypisałam wszystkie nasze być i nie być
wyśnij mnie jeszcze
jak tamtego lipca przez dreszcz
a ja gdziekolwiek będziesz będę
bo zgubiłam serce w zamieci Twoich włosów
na zawsze
bumerangi
Nawet jak odchodzisz dwa kroki w bok, za chwilę nasze kroki w jednym kierunku. Przecież każdy nawet uśpiony wulkan w końcu wybucha. Każda chmura kończy się deszczem. Każdy ptak wzleci w niebo. Każda droga prowadzi do....
Jak bumerangi. Zawsze wracamy.
Jak bumerangi. Zawsze wracamy.
piątek, 25 października 2013
czwartek, 24 października 2013
nie podzielisz na dwa

,,Rękawiczki i wina i kara
Awers, rewers, to dobre i złe
Jak wskazówki jednego zegara
Mają sens tylko wtedy, gdy dwie"
środa, 23 października 2013
dwie noce w Paryżu
upiłam się paryskim szampanem
biała czekolada w powietrzu, drżące uda
dwie noce w Paryżu
aksamit płatków
a jakby ktoś przemalował cały świat na Ciebie
biała czekolada w powietrzu, drżące uda
dwie noce w Paryżu
aksamit płatków
a jakby ktoś przemalował cały świat na Ciebie
matematyka
jesteś iloczynem wszystkich moich zamkniętych oczu
zaciśniętych pieści
przemoczonych gwiazd
miękko mi
wychodzisz
lirycznie mi
wchodzisz we mnie lewą ręką od serca
zaciśniętych pieści
przemoczonych gwiazd
miękko mi
wychodzisz
lirycznie mi
wchodzisz we mnie lewą ręką od serca
wtorek, 22 października 2013
wciskanie kitu w otwory oczno-uszne
Chcesz, narysuję Ci kółko? A może narysować Ci ósemkę?
Punkt wyjścia czasem równa się punkt wejścia. Stare schematy śmierdzą mi z daleka zjełczałym masłem. W dupę. Bez wazeliny. Mogłabym pisać książki, mogłabym tworzyć scenariusze z odgrzewanych kotletów. A przecież prawdziwe niebo jest zawsze proste. Prawda, kochanie?
Punkt wyjścia czasem równa się punkt wejścia. Stare schematy śmierdzą mi z daleka zjełczałym masłem. W dupę. Bez wazeliny. Mogłabym pisać książki, mogłabym tworzyć scenariusze z odgrzewanych kotletów. A przecież prawdziwe niebo jest zawsze proste. Prawda, kochanie?
poniedziałek, 21 października 2013
strach
Czasem się boję...
Boję się burzy, piorunów, nagłych błysków latarni. Boję się ludzi, mężczyzn z plecakami, meneli z wódką, pijaków bez przytomności. Boję się przyszłości, drzew bez duszy, muzyki bez skrzypiec, świata bez poezji. Boję się przemijania, liści pod stopami, listopadów, zapachu uciekającego czasu.
Tak wielu rzeczy się boję.Tak bardzo udaję odwagę. Nawet gdy serce jak oszalałe drży, kiedy wpatrzona w Twoje usta, boję się pocałować....
Boję się burzy, piorunów, nagłych błysków latarni. Boję się ludzi, mężczyzn z plecakami, meneli z wódką, pijaków bez przytomności. Boję się przyszłości, drzew bez duszy, muzyki bez skrzypiec, świata bez poezji. Boję się przemijania, liści pod stopami, listopadów, zapachu uciekającego czasu.
Tak wielu rzeczy się boję.Tak bardzo udaję odwagę. Nawet gdy serce jak oszalałe drży, kiedy wpatrzona w Twoje usta, boję się pocałować....
nieuleczalnie
Zachorowałam dziś na czułość. Na gorącą herbatę. Na dwa kubki. Zachorowałam na zmarznięte dłonie ogrzewane moimi. Zachorowałam na koc. Róże z liści. I cukier.
W żyłach choroba rozprzestrzenia się coraz bardziej. Gorączka duszy, gorączka serca, gorączka ciała. Zachorowałam w środę. Zachorowałam dzisiaj. Zachorowałam jutro.
Zespół chronicznego zaczarowania jesieni.
W żyłach choroba rozprzestrzenia się coraz bardziej. Gorączka duszy, gorączka serca, gorączka ciała. Zachorowałam w środę. Zachorowałam dzisiaj. Zachorowałam jutro.
Zespół chronicznego zaczarowania jesieni.
niedziela, 20 października 2013
czwartek, 17 października 2013
środa, 16 października 2013
prozaicznie
Uwielbiam liście tańczące na mojej ścianie. To latarnie zaglądają do okien. Herbata z truskawką, niebo w kubku. I gitara. Zamykam oczy...
Smakuje niebytem.
Smakuje niebytem.
wtorek, 15 października 2013
poniedziałek, 14 października 2013
niedziela, 13 października 2013
Subskrybuj:
Posty (Atom)








