Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słodko-gorzko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słodko-gorzko. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 27 maja 2014

kiedyś

Kiedyś wypatrywałam dymu, wiedziałam wtedy że jest. Dziś zasłaniam łzy eyelinerem. Czarna powłoka rzęs chroni przed wrażliwością. Obiera ze skórki cebulę. I jeszcze wiecznie głuchy telefon.

Kiedyś miałam nie swoje dłonie i kawałek ogródka. Tam zawsze był łubin.

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

poniedziałek

Kiedyś nie lubiłam poniedziałków. Połykałam drewniany kołek, gdy w pociągach pełnych tęsknoty odjeżdżały marzenia. Na torach gubiłam łzy. Zabierałam ze sobą tylko wspomnienia, parę zdjęć i zapach miłości zamknięty w czarnej walizce. Otwierałam ją dopiero wieczorem...
Dziś kupuję chrupiący chleb. Zaciągam się życiem... Nie budź. Nie szczyp. Nie daj mi znów uwierzyć w zmierzch.

środa, 23 kwietnia 2014

tej nocy boli mnie głowa

Nadszeptem mi jesteś ponad wszystkie parki, powietrza i migotania zegarów.
Bierzesz mnie za rękę, błogosławisz kawę. Czy wiesz o czym śni niebo?

ps Żelazne kłódki spalonych mostów sięgają dna.
Daj mi drinka. Daj mi powód. To już za pięć minut kamień.

wtorek, 22 kwietnia 2014

dziś

Miesiące strzelają jak błyskawice. Trochę huku i nie ma, znika iskra, strach. Wszystko złudzeniem. Zima już taka nie moja, jesień sto lat temu przebrzmiała. Pociągi zabrały z sobą szare maski, twarzami tego nazwać nie można.Nic z tego było prawdziwym wierszem. Głowy wycięte ze zdjęć, odcięte fragmenty ręki, nogi, nerki. Jedna cała postać. Segreguje śmieci, segreguje wspomnienia. Sprzedaje ludzi, za parę dolarów, za bilet w jedną stronę, za cztery spotkania, za wstyd spalony w popielniczce.
Herbata nocą, wódka za dnia. Popatrz w lustro i wypij więcej. Włóż rękę między żebra i poszukaj serca.
"Byłam śniegiem w lipcu, amunicją na Placu Świętego Piotra. Jestem wiarą w sens w bezsensie. Uwierzyłam jutro. Zapomniałam wczoraj"(cytat K.K.)

poniedziałek, 31 marca 2014

chwytam dzień

Wiosna uderza w moje okna. W jeszcze zacieki po zimie, jeszcze kurz i spaliny. Przejrzyste powietrze, promienie słońca, soczysta zieleń się buja.... Stop! Bujaj się. Flak bez oleju.
Bez słów.
Tylko niezapominajki mojego spojrzenia. Nie pieprzę wiosny. O wiośnie. Ewentualnie wiosną.
Chwytam dzień za rękę i idę z Tobą w bezkresne zawsze. W jutro. W środę. W za miesiąc. W bez z...