czwartek, 26 czerwca 2014

trochę inna bajka

Rzecz dzieje się na łące. Pośród kwiatów, latawców, krasnoludków. Zapach powietrza. Motyle tańczą. Powodzie kwiatów i tęcza zmysłów. Tam gdzie prowadzą uderzenia serca. W wyimaginowanych siatkach na motyle leżą kamienie koloru jesiennych liści. Potoki czułości słownej płyną nieprzebranie. Tam zjawił się dnia pewnego książę. Cudowny książę jak z bajki. Bo przecież to bajka. Książę myśli: "Ja jak z bajki, sceneria też jak z bajki. Pięknie i pachnie. Tu musi się kryć księżniczka lub jakaś nimfa czy driada." Już w swych myślach łapie wybrankę w ramiona, całuje, kocha i myśli, że ze szczęścia skona. Wtem słyszy odgłos w krzakach polany. To ona!!! Na pewno ona!!! Książę zamyka oczy i czeka na jej ciepły dotyk..... słyszy jak się zbliża... jak mruczy...... Łapie niecierpliwie w ramiona i czuje na swej twarzy dotyk ciepłego oddechu... języczka, języka, wielkiego języka?  ozora??? Ozora!!! Pragnął książę miłości, ciepła, czułości. A wylądował w ramionach najzwyklejszej... krowy. Jedynej mieszkanki łąki.
ps Na pamiątkę. Gówno. Na bucie.

wtorek, 24 czerwca 2014

różowy

Nie rozumiem szklanki. Ani czerwonego smoka. Zbyt twardo chodzę po ziemi. Tylko raz jeden zwariowałam. W ciągłości do dziś. Do jutra. Do srebrnych nitek czasu.

telegram

happy
love
kiss me
now

czwartek, 12 czerwca 2014

z o.o.

Ponoć każdemu człowiekowi odpowiada jakieś zwierzę. Wybieramy, utożsamiamy się. Puszysty kot, ogromny słoń, głupi osioł. A nawet koń. Myszki, ptaszki, żuczki. Niektórzy chcieliby być psem. A wychodzi suka. Bywa.

piątek, 6 czerwca 2014

za blisko

"Jesteś za blisko, by się śnić" śpiewała Kayah. Nieprawda. Każdej nocy czuję Twój język.
Raised By Swans "How Do These Hearts Unfold"

wtorek, 3 czerwca 2014

Nienasycenie

Zachciało mi się bloga. Inaczej. Jak dawno temu w paski. A przecież lubię maki. Lecą sobie właśnie w kanale reklamowym i kuszą wolnością. Obietnice też lubię. Słowa na przekór deszczom. I wiatrom w oczy.
Potem gotuję obiad. Dorzucam przyprawy. Dla smaku. Z serca. W menu dziś ragu. Kiedyś marzyłam o własnej knajpie. Z sofami. Świecami. I zawsze świeżymi kwiatami. Nie zostałam Gesler. Drugą Gesler. Ani nawet dwudziestą. Zielarką też raczej nie zostanę. Przyszło mi się z tym pogodzić. Zupełnie nie mam ręki do kwiatów. Za to mam głowę w chmurach. Serce na talerzu. Rudego kota. I nieskończone pokłady miłości.

Koraliki

Tylko Ty znasz każdy mój krok. Moje myśli. Oddechy. Wiesz, jak wyglądam, kiedy wstaje i kiedy makijaż zlał się z wódką. Wiesz, jak zasypiam znużona, upada mi ołówek. Jak kładę się nad ranem z poduszką pełną słów. Między nami już tyle nocy dzielonych na dwa. Nieprzespane świty. I wiesz, dlaczego ich nie przesypiam. Tylko Ty słyszysz mój płacz, kiedy nie mam siły odkleić się od podłogi. Słyszysz mój krzyk w niebo. Z bezradności. I rozkoszy. Bo język. Bo usta. Bo nie ogarniam piękna. Jesteś w pulsie miasta. Bijącym sercem gwarliwych ulic. Gdy ludzie w Manufakturze. Głośna muzyka na imprezie. I truskawki na rynku. Płyniesz mi w żyłach. Krwią zmieszaną z alkoholem, gdy przesadzam. Uderzasz rumieńcem w za głośnym śmiechu w restauracji. Gafą na ulicy. Potknięciem w teatrze. Wiesz, jak śpiewam. A raczej fałszuję. Wiesz, jak tańczę. Jak się śmieję. Jak wykrzywiam stopę. Jak słodko potrafię pieprzyć. A pieprzem posypać rany. Oswajasz moje demony, duchy przeszłości. Przyszłości. Całą mnie znasz na pamięć. A wciąż tyle do powiedzenia. A wciąż studnia. A wciąż za mało koralików wspólnych dni.

Minipop - Precious

poniedziałek, 2 czerwca 2014

heroina

Zdecydowanie najsilniejszym nałogiem jest człowiek.


niedziela, 1 czerwca 2014

made in heaven

Końcówki Twoich włosów lubią mnie.