Znamy się tylko z profilówki. Zgrabnie operujesz nożyczkami, wycinając wspomnienia. Amputacja kawałka ściany. Amputacja lewej ręki kuchni.
Pokruszyła się herbata w za ciasnym kubku. Połamały schody w bloku bez wind do zrozumienia. Szczerości nigdy nie było. Zostały tylko srebrne serduszka w wannie, której nie mam.
Kiedyś bardzo wiele czasu przesiadywałem w kawiarniach, aż wyleczyła mnie z tego moja nowa znajoma nazywając:" jesteś takie fusy kawiarniane". Tu też znajduję takie "fusy życia", których pozbyć się niełatwo.
OdpowiedzUsuńzapchały mi zlew te fusy, muszę go/się porządnie przeczyścić
OdpowiedzUsuń