czwartek, 6 lutego 2014

fusy

Znamy się tylko z profilówki. Zgrabnie operujesz nożyczkami, wycinając wspomnienia. Amputacja kawałka ściany. Amputacja lewej ręki kuchni.
Pokruszyła się herbata w za ciasnym kubku. Połamały schody w bloku bez wind do zrozumienia. Szczerości nigdy nie było. Zostały tylko srebrne serduszka w wannie, której nie mam.

2 komentarze:

  1. Kiedyś bardzo wiele czasu przesiadywałem w kawiarniach, aż wyleczyła mnie z tego moja nowa znajoma nazywając:" jesteś takie fusy kawiarniane". Tu też znajduję takie "fusy życia", których pozbyć się niełatwo.

    OdpowiedzUsuń
  2. zapchały mi zlew te fusy, muszę go/się porządnie przeczyścić

    OdpowiedzUsuń