W magicznej krainie Geofryny
magiczne słowa dobranych na wskroś dobitnie internacjonalnie intelektualnie słów.
Zagraj ze mną w totalizator słownikowy
może zrozumiesz, gdzie zaczynają się prześwity zaróżowionych motyli w korytarzach rozmyślań.
W gąszczu impulsów elekromagnetycznych Geofryna chwyta za warkocz i wali mordą papier wiolinowy.
Czy to już biegunka? a
telefon komórkowy schowany w bieliźniarce.
Do czasu ślinotoku luster, bo
Geofryna kocha swoje usta, oczy, ręce, stopy, mały zgniły paznokieć przy łokciu też.
W wrzeniach powietrza podbródkiem figlarnie podpierasz wszechświat,
nie patrz tak zalotnie. Świt już leczy się z złamania karku na głowę.
Patrz strona 34. Gdy Ci smutno, gdy Ci źle pele pele ple ple.
polubiłybyśmy się z Geofryną, jeśli też ma problem z tym swoim warkoczem. ja mam. pierwszy warkocz od dawna a tak słabo wypadł. w ogóle znów się dziwię, że tu tak pokrewnie. ostatnio ktoś mi mówił, że śnił to samo co ja, w ten sam sposób. dziwnie się dzieje. moje lustro się nie ślini, ale ma defekt, więc na jedno wychodzi i do diabła z nim.
OdpowiedzUsuńple ple ple
Peri, dlaczego ty (i ja) nie śpisz o 2:35? ja gram na gitarze. no dobra. w zasadzie to nie wiem co się dzieje. tyle synchronów.
Usuńw czwartek manufaktura? do zobaczenia. lustra popękają ze śmiechu!
Pozdrowienia dla Geofryny. Piszę steki. bzdur. wybaczcie. muszę wstać po 8. ple ple ple
dobranoc.
Peri: Geofryna raczej jest zachwycona swoim warkoczem, w przeciwieństwie do mnie :/ a zbieżności niech nas na jeden chodnik do zaprowadzą!
Usuńmelanż: i tak masz szczęście z tymi stekami, ja to co najwyżej jajecznice mogę zaserwować
ps ple ple ple Geofryna widzi Cię :)
@melanż: to jest moje zwyczajowe niespanie. ale na ten zwyczaj nałożyły się jeszcze pewne sentymenty. chyba tego nie skrócę w pisaninie, opowiem wam jak już się zobaczymy :) niestety, nie w czwartek-będę wtedy w podniebnej drodze do pewnego miasta, o którym jeszcze nie wiem co myśleć :) wracam we wtorek, będę się wewnętrznie nastrajać na synchron w temacie spotkania-może coś wydumam!
Usuńzawsze się zastanawiam co grasz, jak tak sobie nie śpisz.
@chodniczku: Geofryna ma minusa. jak jej wypadnie połowa włosów, to się z nią na powrót dogadam!
fajnie z wami popaplać :)
jednak dobrze,że w chaosie niedośnionych snów ktoś tam jeszcze i jeszcze...
OdpowiedzUsuńniedośnione sny czasem są najpiękniejsze, bo dają jeszcze możliwość na cudowne zakończenie
UsuńStrona 34 mówisz?
OdpowiedzUsuńSpróbuję, kto wie? ;-)
Jak nie zadziała... to strona 27 :)
UsuńNie, powrót do przeszłości odpada.
UsuńPolecę na 42 :)