środa, 4 grudnia 2013

bo istnieje lipiec

Mam w sobie bardzo znośną lekkość przeświadczenia, że wrócisz. Niedługo, szybko, najszybciej. Z podwiniętą koszulą, niecierpliwością w oczach. Wrócisz. Dziś to już wiem. Pulsuje we mnie jednoznaczna pewność. I choćby z pistoletami zachodzili ci drogę. Wrócisz.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz