Bo wszystko to czasem sprawia wrażenie wycinanki. Pokój wycięty z tamtego życia, co porzucone pulsuje cicho za plecami. Lampa, zasłony, kontakty. Stół. I filiżanki jak z Anglii. Co ludzie powiedzą, tak drży mi ręka. Nie nawykłam do takiej ilości kawy i ciepła. Do tego prawdziwy pomidor. Smak prawdy i zdjęcia z głowami. Epicentrum wycinanki zajmują oczy, usta, dłonie i cała reszta. Jak z katalogu. Tak bardzo tu nie pasujesz, łamiesz zasady biciem serca. Tak bardzo przylegasz i szczęściem wtapiasz się w dywan. Kolejne krople kleju wylane na fundamenty.
Trudno wpasować się wszędzie... najlepiej w siebie, wtedy cała reszta może sobie wycinać, układać, przekładać, dodawać i odejmować. Być sobą, zawsze. Solidny fundament odgrywa istotną rolę... kiss
OdpowiedzUsuńwłaśnie być sobą niezależnie od tego co obok, a kiedy obok szczerość i ciepło wychodzi z nas samo dobro...
Usuń:**