Jestem sama. Sama siebie odwiedzam. Ostatnio odwiedziłam siebie o 22.45. Odwiedzę siebie znów za dziesięć minut, zapytam co słychać. Znudzona wyjdę. By wrócić za minut pięć.
no faktycznie absurdy. ciekawe kto siedzi w fotelu naprzeciwko ciebie. i popija czerwony browiec. to się nazywa uzależnienie - od bloga Inez. jasna mać. ;) na zdrowie
lekko pijany chaos z czerwonym kieliszkiem czekający na Peri, która zaginęła w akcji-reakcji.
no faktycznie absurdy.
OdpowiedzUsuńciekawe kto siedzi w fotelu naprzeciwko ciebie. i popija czerwony browiec.
to się nazywa uzależnienie - od bloga Inez.
jasna mać. ;) na zdrowie
lekko pijany chaos z czerwonym kieliszkiem czekający na Peri, która zaginęła w akcji-reakcji.
no a teraz? znów sama siedzę, bo patrzę na ten fotel naprzeciwko i jakoś Cię nie ma
Usuńw kuchni tylko kieliszki na suszarce... znak obecności ;)
Ja się nie dziwię, ja tez odwiedzam siebie co 5 minut. Lubię odwiedzać ciekawych ludzi :E
OdpowiedzUsuńno i tak trzymać :)
OdpowiedzUsuńnamówiłaś mnie odwiedzę i Ciebie :)
Przypomina to trochę moją relację z lodówką ;)
OdpowiedzUsuńkoło mojej lodówki pasowałoby postawić warczącego psa, strażnika i Chodakowską... i tak pewnie znalazłabym sposób ;)
Usuń