niedziela, 6 kwietnia 2014

romantyzm z pogranicza parkingu

Miejsce akcji: Paryż, parking, ciasny samochód (za oknami noc, nie widać nic)

Paryżanka: Podoba cię się Paryż? Zobacz jak romantycznie!

Gość: Ale jest noc i...

Paryżanka: Ciii... No prawda, że cudownie!!! To najbardziej romantyczne miejsce na świecie!!! Ale ty chyba nigdzie nie chcesz iść? Zwiedzać? Bo i po co, jestem ja i to Ci wystarczy. Jesteśmy w Paryżu... Tutaj parkingi smakują inaczej! Ten jest bardzo fajny, nikt tu nie przyjdzie, nie zobaczy nas. Specjalnie taki wybrałam. No przecież wiem, że się cieszysz!

Gość: Ja chcę...

Paryżanka: No wczuj się w klimat! Zobacz, ubrałam sukienkę i kapelusz.
Mam pomysł zapalimy sobie. Cyganeria z nas taka francuska. Hihi...

Gość: Nie lub...

Paryżanka: A Ty jesteś! Zatańczyłabym dla Ciebie, ale trochę tu ciasno. No dobra mogę się trochę powyginać! Hmmmmmm... Oj ale mam ochotę..... Hmmmmm....... Ty francuski łobuzie! W ogóle to nie traćmy czasu na rozmowę!

Akcja lepiej przeniesie się poza granice dusznego, zadymionego wnętrza, gdzie następuje pospieszny seks. Popatrzmy lepiej w niebo i tę parę, co spaceruje pobliskim skwerkiem. I życzenia wypowiada z delikatnym muśnięciem dłoni.

Tymczasem w samochodzie. Po.

Paryżanka: Jezu! jaka ja jestem romantyczna i wrażliwa...

2 komentarze: