Czerwona pustynia kącika oka płacze. Nie lubi wiosny. A ja nie lubię zimy. Tak oto wpadam w konflikt z własnym ciałem.
Zasłony czekają na nożyczki i okno na świat. W firankach zawiesiła się noc i wyrywa czarne dziury neonami miast. Nie mam białej nici. Tylko zielony kordonek.
Wiosną kocha się nałogowo.
Z robótek ręcznych wolę jedwab pod palcami. Nie używam igieł. Do ty tkanie...
mój atak alergii także kwitnie.
OdpowiedzUsuńkwint esencja
dobrej kawy nie mogę ale za to męskie pompki wytwarzam seriami
noc upada do kącików moich ust
szkoda że dywan nie posiada serca.